We śnie.

Doświadczenie śmierci, to jedna z najbardziej ożywczych emocji. Stawja na nogi, odsłaniają moją prawdę i podpowiada, gdzie jest mój prawdziwy cel. To kontestacja moich dążeń, planów i celów, tych bardzo materialnych. Bliskość i nieuchronność doświadczenia zatrzymuje mnie, jednocześnie pyta kim jestem, skąd pochodzę i dokąd zmierzam. Okazuje się, że przez większość danych mi chwil tkwię w bezruchu, spowodowanym irracjonalnym lękiem. A lękam się tego co nie uchronne, co za paradoks.

Coś do mnie dociera z zewnątrz i zaczynam słyszeć,  jednocześnie ciało stawia mi ogromny opór. Wzbrania się i żąda bym przerwał to co rozpoczołem. A jednak w środku coś mnie rwie, przenika, porusza i chce się wyzwolić.

Ja śpię.

Powoli wychodzę ze śpiączki, małymi krokami, bo są przy mnie ludzie którym zależy, a ja zaczynam im wierzyć. Słyszę o dobrym świecie, o tym, że gdy tylko sie obudzę poczuję miłość i będę pełen możliwości. Swiat prawdy i braku ograniczeń.

About The Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *